Zabawka STEM – co rodzic powinien o niej wiedzieć?
STEM to określenie, które coraz częściej pojawia się przy zabawkach edukacyjnych. Dla rodzica może jednak nie być od razu jasne, co właściwie oznacza i co taka zabawka daje dziecku. Czy chodzi o naukę? Rozwijanie konkretnych umiejętności? A może po prostu o kolejne modne hasło używane bez większego znaczenia? Postaramy się poszukać odpowiedzi na te pytania.
STEM to przede wszystkim sposób na połączenie nauki z zabawą. Zabawka wykorzystująca podejście STEM pozwala dziecku poznawać świat poprzez działanie, eksperymentowanie, konstruowanie i samodzielne szukanie rozwiązań.
STEM – cztery obszary, jedna idea
STEM to skrót od czterech angielskich słów: Science – nauka, Technology – technologia, Engineering – inżynieria oraz Mathematics – matematyka.
To podejście edukacyjne, które wspiera rozwój między innymi kreatywności, logicznego myślenia, umiejętności rozwiązywania problemów oraz innowacyjności już od najmłodszych lat.
Brzmi poważnie? W praktyce wcale takie nie musi być.
Dziecko nie musi przecież rozwiązywać równań ani uczyć się skomplikowanych zasad fizyki. Wystarczy, że buduje, sprawdza, co działa, coś zmienia i próbuje ponownie. Właśnie w ten sposób zaczyna poznawać zależności, które później staną się podstawą bardziej zaawansowanej wiedzy.
Nauka, która zaczyna się od zabawy
Wyobraź sobie dziecko, które buduje konstrukcję i chce sprawdzić, czy wytrzyma. Albo tworzy tor dla samochodzika i zastanawia się, dlaczego pojazd nie dojechał do końca. Może zmienić konstrukcję, zwiększyć nachylenie toru, dodać element albo spróbować zupełnie innego rozwiązania.
Dla dziecka to po prostu zabawa. W oczach rodzica – okazja do rozwijania logicznego myślenia, kreatywności, wyobraźni przestrzennej, cierpliwości i umiejętności rozwiązywania problemów.
I właśnie na tym polega siła zabawek STEM. Dziecko nie musi wiedzieć, że właśnie „uczy się fizyki” czy „rozwija myślenie inżynieryjne”. Najważniejsze jest to, że samo odkrywa zależności i wyciąga wnioski.
Wiele zabawek konstrukcyjnych tworzona jest w duchu STEM. Do tego grona można zaliczyć też klocki magnetyczne QBI. Tworzenie torów - najpierw prostych, potem coraz bardziej skomplikowanych - pozwala dziecku rozwijać myślenie przyczynowo skutkowe i nauczyć się wyciągania wniosków.
Co zabawka STEM oznacza dla rodzica?
Zabawka STEM dla rodzica to przede wszystkim możliwość wybrania zabawki, która nie kończy się na jednym sposobie zabawy. Jest więc szansa, że maluch nie znudzi się szybko zabawką i nie straci zaangażowania. W przypadku zabawek konstrukcyjnych dziecko może tworzyć własne pomysły, testować je i modyfikować. Nie otrzymuje jednej gotowej odpowiedzi, którą ma odtworzyć. Zamiast tego dostaje przestrzeń do eksperymentowania.
To ważna różnica.
Jeżeli konstrukcja się przewróci, tor nie zadziała albo samochodzik nie pojedzie tak, jak dziecko chciało – to nie jest porażka. To informacja: coś trzeba zmienić. Dziecko zaczyna rozumieć, że problem można rozłożyć na części, zastanowić się nad jego przyczyną i spróbować znaleźć rozwiązanie.
Qbi – STEM w praktyce
Idealnym przykładem takiej zabawy są klocki magnetyczne Qbi. Ich idea opiera się na konstruowaniu i odkrywaniu zależności poprzez działanie.
Dziecko może tworzyć własne konstrukcje i tory, a następnie obserwować, jak zachowują się znajdujące się na nich pojazdy. Zmiana elementu konstrukcji może wpłynąć na sposób poruszania się samochodzika, dlatego naturalnie pojawiają się pytania: „Co się stanie, jeśli…?” i „Dlaczego tym razem zadziałało inaczej?” To właśnie moment, w którym zabawa zaczyna łączyć się z myśleniem STEM.
Według ekspertów STEM.org zabawki Qbi zapewniają dzieciom inspirujące wyzwania, które zachęcają do samodzielnego odkrywania, eksperymentowania i tworzenia. Wspierają również rozwój krytycznego myślenia, kreatywności oraz umiejętności rozwiązywania problemów poprzez zabawę.
Co więcej, produkty Qbi znajdują się wśród zabawek posiadających certyfikat STEM.org – certyfikację potwierdzającą zgodność produktu z określonymi kryteriami związanymi z edukacją STEM.
Czy dziecko musi być starsze, żeby korzystać z zabawki STEM?
Wątpliwością, która naturalnie pojawia się w głowach rodziców, gdy słyszą o kolejnym typie zabawek dla dzieci, jest to, czy są one dopasowane do wieku maluchów. Czy zabawki STEM są skierowane do starszych dzieciaków? Niekoniecznie.
STEM nie oznacza przecież, że dziecko musi od razu budować skomplikowane konstrukcje. Podejście STEM można dopasować do wieku i etapu rozwoju dziecka.
U najmłodszych dzieci będzie to przede wszystkim odkrywanie prostych zależności przyczynowo-skutkowych, rozwijanie sprawności manualnej i poznawanie właściwości przedmiotów. Starsze dzieci mogą stopniowo przechodzić do bardziej złożonego konstruowania, planowania i samodzielnego rozwiązywania problemów.
Dlatego dobra zabawka STEM może towarzyszyć dziecku przez dłuższy czas – zmienia się sposób, w jaki jest wykorzystywana, wraz z rozwojem jego umiejętności.
Rodzic nie musi być ekspertem
Jedną z największych zalet zabawy STEM jest to, że rodzic nie musi prowadzić dziecku lekcji. Nie trzeba znać wszystkich odpowiedzi ani tłumaczyć każdego zjawiska. Czasami najlepszym wsparciem jest pozwolenie dziecku na samodzielne próby.
Zamiast powiedzieć: „Zrób to w ten sposób, wtedy zadziała”, można zapytać: „Jak myślisz, co możemy zmienić?”
Albo: „Dlaczego tym razem samochodzik pojechał inaczej?”
Takie proste pytania zachęcają dziecko do samodzielnego myślenia i sprawiają, że rozwiązanie nie jest czymś, co otrzymuje od dorosłego – jest czymś, do czego samo dochodzi.
STEM nie odbiera zabawie najważniejszego – radości!
Warto pamiętać, że zabawka STEM nadal powinna być przede wszystkim zabawką. Dziecko nie musi wiedzieć, że podczas budowania rozwija logiczne myślenie. Nie musi znać pojęcia „inżynieria”. Nie musi nawet interesować się nauką. Wystarczy, że chce coś zbudować, sprawdzić, zmienić i spróbować jeszcze raz. Bo właśnie ciekawość jest początkiem nauki.
Dla rodzica zabawka STEM oznacza więc coś więcej niż produkt edukacyjny. To sposób na stworzenie dziecku przestrzeni, w której może samodzielnie odkrywać świat, eksperymentować i uczyć się na własnych doświadczeniach.
A dla dziecka? Po prostu świetną zabawę.




